You pack my bags I feel already gone.....
I've had to watch your silent face moving
around the house,
It's been several days, you can really
shut me out.
I draw up my thoughts to find a way to say
Something mending us, you shrug and then
you turn away.
You pack my bags I feel already gone....
It's like you pushed me with your hand and I
was pointing forward.
I could've been blindfolded and I'd know
where the door was.
I had to step aside, I had to be perfect.
I had to hold your hand, anticipate and second
guess.
And would you wipe it out with that much
distaste,
Take it from your heart, the hands, the lips,
the mouth, the taste.
It is more than hurt I can't communicate.
What you leave me with, the ache, the ache,
the ache.
You pack my bags I feel already gone.
Like the countries that seem to shuffle
into war,
The way it's lining up baby, we've been
here before.
We never took the time for no diplomacy.
How am I supposed to know what you're
not telling me?
When I'm standing here with my rugged choir,
You can't hurt me now I'm holding all the wires.
Calling down to you with a grateful sigh,
Thank you baby, you have sent me high.
You pack my bags I feel already gone....
Already gone, already gone.
Yeah, I'm gone.
You pack my bags and now I'm gone.
Now I'm gone...
Ty masz mnie za głupią dzikuskę
Lecz choć cały świat zwiedziłeś,
Zjeździłeś wzdłuż i wszerz.
I mądry jesteś tak,
Że aż słów podziwu brak
- Dlaczego, powiedz mi, tak mało wiesz?
Mało wiesz?
Na lądzie, gdy rozglądasz się lądując,
Chcesz wszystko mieć na własność, nawet głaz.
A ja wiem, że ten głaz ma także duszę,
Imię ma i zaklęty w sobie czas.
Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie,
Których ludźmi nazywać chce twój świat.
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci,
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd.
Czy wiesz czemu wilk tak wyje
W księżycową noc,
I czemu ryś tak zęby szczerzy rad?
Czy powtórzysz te melodie co z gór płyną,
Barwy, które kolorowy niesie wiatr,
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Pobiegnij za mną leśnych duktów szlakiem,
Spróbujmy jagód w pełnych słońca dni.
Zanurzmy się w tych skarbach niezmierzonych
I choć raz o ich cenach nie mów mi.
Ulewa jest mą siostrą, strumień bratem,
A każde z żywych stworzeń to mój druh.
Jesteśmy połączonym z sobą światem,
A natura ten krąg życia wprawia w ruch.
Do chmur każde drzewo się pnie
- Skąd to wiedzieć masz, skoro ścinasz je?
To nie tobie ptak się zwierza
W księżycową noc,
Lecz ludziom wszelkich ras i wszelkich wiar.
Chłonącym te melodie, co z gór płyną -
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Możesz zdobyć świat,
Lecz to będzie tylko świat,
Tylko świat -
Nie barwy, które niesie wiatr.
I znowu jak najdalej uciec chce
Bo Twoje zimne slowa olowiany
Przyniosly deszcz
I rania mnie.
I znowu jak najdalej uciec chce
Bo to kolejny juz przemilczany noca dzień
Zaczynam biec.
I biegnę najdalej
Bo z daleka grzech mniejszy jest
Powieki zamknięte
Nie zatrzyma nikt mnie.
Jak najdalej stad, jak najdalej chce biec,
Byle jak najdalej
Jak najdalej stad, tam bezpieczniej gdzies jest
Moje mysli kusza mnie
Jak najdalej stad, jak najdalej chce biec
Byle jak najdalej
Zapominam ze czy chce tego czy nie
Moje serce biegnie tez
I znowu jak najdalej uciec chce
Bo to co mialo przetrwac niespodzianie skończylo się
Zgubilo sens
Wiem ze i Ty czasami musisz tez
Zostawic wszystko to co nie udaje zapomniec się
I więzi Cię
Wiec biegniesz najdalej
Byle dalej stad chcesz juz byc
Masz oczy zamknięte
Nie chcesz widziec juz nic
Jak najdalej stad, jak najdalej chcesz biec
Byle jak najdalej
Jak najdalej stad tam bezpieczniej gdzies jest
Twoje mysli kusza Cię
Jak najdalej stad, jak najdalej chcesz biec
Byle jak najdalej
Zapominasz ze czy chcesz tego czy nie
Twoje serce biegnie tez
Biec dalej wciaz, dalej wciaz,
byle jak najdalej stad
Choc dobrze wiesz dobrze wiesz
Uciec przeciez nie da się przed soba
Biec dalej wciaz, dalej wciaz,
byle jak najdalej stad
Lecz gdzie to jest, gdzie kończy się
kończy się ten bieg?
Najdalej...