I've got something to tell you baby
In the arc of a love affair
Lies the point of no return
First you lose your self respect
Then you hide all the hurt
Well, I've been here thinkin'
Long enough to figure out
That a change has got to come
And it's all up to you
Be good or be gone
Love me or leave me baby, leave me alone
Cause I can be real bad baby, all by myself
Umm, one day you're gonna find yourself, by yourself
You see the choice is so simple now
Cause there really is no choice to make
I not gonna let you treat me badly
No, I won't be makin' that mistake
And it's all up to you
Be good or be gone
Love me or leave me baby, leave me alone
Cause I can be real bad baby, all by myself
Umm, one day you gonna find yourself, by yourself
Make a decision, make up your mind
Give me my proper respect and baby, don't ever forget
That a real love is precious and rare
But you've got to be ready to give, and ready to share
It's all up to you
Be good or be gone
Love me or leave me baby, leave me alone
Cause I can be real bad baby, all by myself
Umm, one day you gonna find yourself, by yourself
Mój sokole chmurnooki
Pytaj o mnie gór wysokich
Pytaj o mnie lasów mądrych
I uwolnij mnie
Mój sokole, mój przejrzysty
Pytaj o mnie nurtów bystrych
Pytaj o mnie kwiatów polnych
I uwolnij mnie, mój miły...
Jak mam pytać gwiazd w niebiosach ?
Są zazdrosne o Twój posag:
O miłości cztery skrzynie
I o dobroć Twą
Mój miły...
Jak mam pytać innych kobiet ?
Serce me odkryją w Tobie
I choć wiedzą, nie powiedzą
Nie odnajdę Cię
Mój sokole gromowładny
Pytaj o mnie stepów sławnych
Pytaj tych burzanów wonnych
I uwolnij mnie
Przez kurhany spopielałe
Przez chutory w ogniu całe
Snu już nie znam, step odmierzam
By odnaleźć Cię
Mój miły...
Jakże pytać mam księżyca ?
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni, step zasłoni
Nie odnajdę Cię
Mój miły...
Jakże pytać mam Kozaka ?
Co na miłość chorą zapadł
On by z żalu świat podpalił
Gdyby stracił Cię...
Mnie...
Jakże pytać mam księżyca ?
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni, step zasłoni
Nie odnajdziesz mnie
My wpatrzeni, zasłuchani
Tak współcześni aż do granic
W ciemnym kinie, po kryjomu
Ocieramy łzę