I replay the memories in my mind.
I try to find the answers,
To the questions I find.
I can never seem to work it out.
What goes on inside.
Tell me is it secret?
Or am I just blind.
And the further we go,
The more that I know,
We just can't keep going this way.
If you could only tell me baby what you needed tonight.
Maybe I could do my best to stop you walkin'
out of my life.
If you could only see inside my heart,
You'd know this was right...so right.
If I could just read your mind.
If I could just read your mind.
Oh come on boy, just lay it on the line.
I can wait no longer,
For the right place or right time.
Do I need to spell it out to you?
What more can I say.
Tell me is it over,
Or have we just lost our way.
And the further we go,
The more that I know,
We just can't keep going this way.
If you could only tell me baby what you needed tonight.
Maybe I could do my best to stop you walkin'
out of my life.
If you could only see inside my heart,
You'd know this was right...so right...so right.
If I could just read your mind.
Oh baby, if I could just read your mind.
If you could only,
Maybe I could do my best to stop you walkin'
out of my life.
If you could only see inside my heart,
You'd know this was right...so right...so right.
If I could just read your mind.
If I could just read your mind.
Oh baby.
Mój sokole chmurnooki
Pytaj o mnie gór wysokich
Pytaj o mnie lasów mądrych
I uwolnij mnie
Mój sokole, mój przejrzysty
Pytaj o mnie nurtów bystrych
Pytaj o mnie kwiatów polnych
I uwolnij mnie, mój miły...
Jak mam pytać gwiazd w niebiosach ?
Są zazdrosne o Twój posag:
O miłości cztery skrzynie
I o dobroć Twą
Mój miły...
Jak mam pytać innych kobiet ?
Serce me odkryją w Tobie
I choć wiedzą, nie powiedzą
Nie odnajdę Cię
Mój sokole gromowładny
Pytaj o mnie stepów sławnych
Pytaj tych burzanów wonnych
I uwolnij mnie
Przez kurhany spopielałe
Przez chutory w ogniu całe
Snu już nie znam, step odmierzam
By odnaleźć Cię
Mój miły...
Jakże pytać mam księżyca ?
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni, step zasłoni
Nie odnajdę Cię
Mój miły...
Jakże pytać mam Kozaka ?
Co na miłość chorą zapadł
On by z żalu świat podpalił
Gdyby stracił Cię...
Mnie...
Jakże pytać mam księżyca ?
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni, step zasłoni
Nie odnajdziesz mnie
My wpatrzeni, zasłuchani
Tak współcześni aż do granic
W ciemnym kinie, po kryjomu
Ocieramy łzę