I znowu jak najdalej uciec chce
Bo Twoje zimne slowa olowiany
Przyniosly deszcz
I rania mnie.
I znowu jak najdalej uciec chce
Bo to kolejny juz przemilczany noca dzień
Zaczynam biec.
I biegnę najdalej
Bo z daleka grzech mniejszy jest
Powieki zamknięte
Nie zatrzyma nikt mnie.
Jak najdalej stad, jak najdalej chce biec,
Byle jak najdalej
Jak najdalej stad, tam bezpieczniej gdzies jest
Moje mysli kusza mnie
Jak najdalej stad, jak najdalej chce biec
Byle jak najdalej
Zapominam ze czy chce tego czy nie
Moje serce biegnie tez
I znowu jak najdalej uciec chce
Bo to co mialo przetrwac niespodzianie skończylo się
Zgubilo sens
Wiem ze i Ty czasami musisz tez
Zostawic wszystko to co nie udaje zapomniec się
I więzi Cię
Wiec biegniesz najdalej
Byle dalej stad chcesz juz byc
Masz oczy zamknięte
Nie chcesz widziec juz nic
Jak najdalej stad, jak najdalej chcesz biec
Byle jak najdalej
Jak najdalej stad tam bezpieczniej gdzies jest
Twoje mysli kusza Cię
Jak najdalej stad, jak najdalej chcesz biec
Byle jak najdalej
Zapominasz ze czy chcesz tego czy nie
Twoje serce biegnie tez
Biec dalej wciaz, dalej wciaz,
byle jak najdalej stad
Choc dobrze wiesz dobrze wiesz
Uciec przeciez nie da się przed soba
Biec dalej wciaz, dalej wciaz,
byle jak najdalej stad
Lecz gdzie to jest, gdzie kończy się
kończy się ten bieg?
Najdalej...
I was the earth covered in drifts of snow
Frozen in time a time I'd sooner not remember
You were the breathe of spring
Moving in
Melting me down
To this forgotten heartbeat
Waking with the rhythm of you
I'm coming back to love, oh
Feel you unfold in me
I'm like a flower in your hands
Opening to the sun
Coming back to love again
Lying with you watching the day go down
These simple things have brought me to my senses
Flowing inside my skin
I breathe you in
Into my soul
Deep inside your heartbeat
I'm stronger with the rhythm of you
Coming back coming back
With you I remember
How good this feels ...
I'm coming back to love, oh ...
Odeszli juz ostatni co scigali wiatr
W kraje uspionych miast
W zrenice jezior, ostrza traw, proporce drzew
Jak sen i czar...
Bede snila swoja basn
Powróce tutaj znowu
W mrocznych zamkach skryty skarb
Lecz jak?
Pedza konie w ciszy mgiel
Kto droge zna?
Któsby mógl zatrzymac je
W zapadnych murach wielka milosc,
Wielkie lzy
W zimnym spojrzeniu gwiazd
Piekni rycerze w srebrnych zbrojach
Wznosza sie
Ponad noc, ponad sen, ponad czas..
Bede snila swoja basn
W mrocznych zamkach skryty skarb
Pedza konie w ciszy mgiel
Któzby mógl zatrzymac je
Swoja basn...
Bede snila swoja basn
Powróce tutaj znowu ...