We got it all and we'd be fools to let it go
'Cos I need you more and more
You're my life and I live
For your love that you give
Although my journey's long
I'll soon be home
It's gonna be so hard on my own
But I won't be alone
Cross my heart and tell no lies
No one's leaving you behind
Just because we said goodbye, baby
Cross my heart I do believe
In my thoughts and in my dreams
I'll be taking you with me, baby
Sometimes I think
That I can feel you breathin' on me
You're there so deep inside
And I like, what I feel
Though it's not always real
It helps me carry on, till I come home
It's gonna be so hard on my own
But I won't be alone
Cross my heart and tell no lies
No one's leaving you behind
Just because we aid goodbyte, baby
Cross my heart I do believe
In my thoughts and in my dreams
I'll be taking you with me, baby
(Dream a dream a dream a dream a dreamin')
Wherever you are you're near me
Whatever I say, I cross my heart
Cross my heart and tell no lies
No one's leaving you behind, baby
Just because we aid goodbye, baby
I Cross my heart I do believe
In my thoughts and in my dreams
I'll be taking, I'll be taking you with me
I cross my heart, baby
I cross my heart, I do believe
In my thoughts and in my dreams
I'll be takin' you with me
Cross my heart...
Whatever I say
Cross my heart
Mój sokole chmurnooki
Pytaj o mnie gór wysokich
Pytaj o mnie lasów mądrych
I uwolnij mnie
Mój sokole, mój przejrzysty
Pytaj o mnie nurtów bystrych
Pytaj o mnie kwiatów polnych
I uwolnij mnie, mój miły...
Jak mam pytać gwiazd w niebiosach ?
Są zazdrosne o Twój posag:
O miłości cztery skrzynie
I o dobroć Twą
Mój miły...
Jak mam pytać innych kobiet ?
Serce me odkryją w Tobie
I choć wiedzą, nie powiedzą
Nie odnajdę Cię
Mój sokole gromowładny
Pytaj o mnie stepów sławnych
Pytaj tych burzanów wonnych
I uwolnij mnie
Przez kurhany spopielałe
Przez chutory w ogniu całe
Snu już nie znam, step odmierzam
By odnaleźć Cię
Mój miły...
Jakże pytać mam księżyca ?
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni, step zasłoni
Nie odnajdę Cię
Mój miły...
Jakże pytać mam Kozaka ?
Co na miłość chorą zapadł
On by z żalu świat podpalił
Gdyby stracił Cię...
Mnie...
Jakże pytać mam księżyca ?
On się kocha w Twych źrenicach
Słońce zgoni, step zasłoni
Nie odnajdziesz mnie
My wpatrzeni, zasłuchani
Tak współcześni aż do granic
W ciemnym kinie, po kryjomu
Ocieramy łzę